Główny atak niemieckich okrętów podwodnych rozwinął się nad atlantyckim wybrzeżem Stanów Zjednoczonych. Tu też ataki te były najbardziej skuteczne. Utrudniły one tak dalece żeglugę morską u wybrzeży Atlantyku, że w maju 1942 r. zupełnie uniemożliwiły transport nafty wzdłuż wschodnich brzegów Stanów Zjednoczonych. Nie tylko angielska, ale i amerykańska flota handlowa znalazła się w trudnym położeniu. Obrona amerykańska była utrudniona, ponieważ flota musiała rozdzielić swe siły do działań na dwa oceany: Atlantyk i Pacyfik. Ponadto na początku 1942 r. dawał się silnie odczuć brak mniejszych okrętów, jak np. ścigaczy i niszczycieli nadających się do walki z łodziami podwodnymi. Brak było wreszcie wyćwiczonych załóg. W rezultacie nieustannych ataków niemieckie okręty podwodne, wspierane przez samoloty, w ciągu 9 miesięcy 1942 r. zatopiły 498 statków. Nośność zatopionych statków w ciągu całego 1942 r. wyniosła 8245 tys. ton, wybudowano zaś statki o nośności 7182 tys. ton. A więc aliancki tonaż uległ w 1942 r. wydatnemu zmniejszeniu, bo o przeszło milion ton.
Zostaw komentarz