Do sukcesów aliantów w zwalczaniu niemieckich okrętów podwodnych w znacznym stopniu przyczyniły się zwycięstwa Armii Radzieckiej. Coraz mniej środków, w tym również samolotów, mogli Niemcy przeznaczyć do walki o Atlantyk. Coraz więcej sił musieli kierować na front wschodni. M.in. właśnie dlatego sytuacja na Atlantyku od 1943 r. uległa radykalnej zmianie. Świadczy o tym następujące porównanie: w 1940 r. nośność zatopionych statków alianckich w stosunku do jednego utraconego przez Niemców okrętu podwodnego sięgała 200 tys. ton. W 1944 r. na jeden zniszczony niemiecki okręt podwodny nośność zatopionych statków alianckich wynosiła tylko 6 tys. ton. W połowie 1943 r. tonaż państw sprzymierzonych był już o 3 min. ton wyższy niż na początku wojny. Atlantyk, a nawet Morze Śródziemne stało się zupełnie bezpieczne dla żeglugi. Bitwa o Atlantyk była już wygrana przez aliantów. Miało to wielkie znaczenie dla transportu i zaopatrzenia wojsk USA, jak i operacji inwazyjnych w Europie, których wszak nie było tak mało.
Zostaw komentarz